środa, 9 września 2015

5/6 - 9 - 2015

Poddasze lub strych jakiegoś starego domu.
Żarówka wisząca na kablu rozświetla pomieszczenie: zielony dywan, kufer podróżny, wieszak i jeszcze kilka drobiazgów.

Podchodzi do mnie Janusz, patrzy jak otwieram pudełko z kartami do magica i mi kradnie główny deck.

Upierdliwy koleś, ganiam się z nim aż do obudzenia.
Po drodze przebiegłęm nawet pół plaży nocą, wdeptując w piach kilka par zakochanych.

Oddawaj mi karty chuju!


Koniec.